POMYSŁY NA OCYPEL PDF Drukuj Email
poniedziałek, 13 czerwca 2011 11:32

ocypel1Najłatwiej rzuca się pomysłami. Dużo trudniej ubrać to w projekt. Jeszcze trudniej ten projekt wygrać, czyli dostać pieniądze na jego realizację. A żeby projekt wygrać, w opisie realizacji pomysłu musi być punkt - jak to będzie się póżniej "kręcić". 

W poniedziałek o godz. 19 w Ocyplu zaczęło się spotkanie założycielskie Stowarzyszenia Rozwoju Wsi „Ocyplak”. Dostałem na nie zaproszenie od pani sołtys Maryli Gredeń, z czego byłem dumny. Przyszło bez mała dwadzieścia osób. Liderowała Izabela Stawicka – członek zarządu Lokalnej Grupy Działania „Chata Kociewia”, działającej według programu Leader+ (obecnie sołectwa mogą otrzymywać środki na program Odnowy Wsi przez to stowarzyszenie)... Ale dość tej trudnej nowomowy. Do rzeczy.

Zebrani poczynili pierwsze kroki, by założyć stowarzyszenie. W luźnej rozmowie wyszło, że są zaniepokojeni tym, że Ocypel się nie rozwija, a właściwie to w stosunku do tego z lat 70. i 80. się zwija. Do tego nie widać, żeby władze gminy się nim interesowały. A powinny się interesować i to nawet bardzo - wszak to nie tradycyjna wioska, a stolica turystyczna Kociewia, właściwie kurorcik. I płaci sporo podatków. W związku z powyższym stowarzyszenie będzie pracować nad tym, żeby Ocypel nie był pomijany w planach gminy. Przede wszystkim jednak „Ocyplak” ma doprowadzić do tego, żeby miejscowość się rozwijała dzięki inicjatywie jego mieszkańców. Do tego dzisiaj są jednak potrzebne dobre pomysły, które Izabela Stawicka pomoże ubrać w fachowo napisane projekty. 

ocypel2
Dyskusja. Od prawej Iza Stawicka z LGD „Chata Kociewia”. Ona jest jakby łącznikiem, który będzie się opiekował takimi stowarzyszeniami. Fot. Tadeusz Majewski 


Pomysły... Tu niesamowita sołtys Maryla Grdeń już chciała rozpocząć przy stoliku ich giełdę. Rozpoczęła o ścieżkach rowerowych i gawrze, czymś w rodzaju obiektu, jaki mają w ośrodku Polmedu nad Jeziorem Borzechowskim. - Powoli, powoli.. - mitygowałem. Tu opowiedziałem, jak to robili i robią gdzie indziej, a zwłaszcza w Suminie i w gminie Kaliska. To nie jest tak, że usiądzie kilkunastu wiejskich liderów i to oni będą mieli monopol na pomysły. Przede wszystkim trzeba opracować albo ściągnąć od Mariana Firgona (prowadzącego z wielkimi sukcesami od 2000 roku w Suminie Program Odnowy Wsi) wzory ankiet, by swoimi pomysłami mogli się podzielić wszyscy ci mieszkańcy wsi, którzy chętnie widzieliby jakieś zmiany. A w ankietowaniu może pomóc ksiądz proboszcz (w Suminie odegrał wielką role). Wypełnione już ankiety – z pomysłami, z określeniem, jakie mamy we wsi słabe i silne punkty, w którą stronę idziemy itp. – są bardzo pomocne w opracowaniu strategii wsi np. na 10 lat, a ten z kolei dokument jest bardzo pomocny na stworzenie i realizowanie planów rocznych czy kilkuletnich. I taki dokument jest niezbędny w celu pozyskania jakichkolwiek środków.

Mimo wszystko jednak doszło do zgłaszania pomysłów. Trudno się dziwić. Zebrani bardzo, ale to bardzo chcą zmian, bo dzisiaj Ocypel może przyciągać tylko jeziorem, na szczęście do bardzo dobrej klasie czystości. Oprócz wody nie ma nic. Nawet porządnego pomostu. Kiepska jest informacja – nie ma takich, jak np. w Opaleniu oznaczeń, nie ma wielkiej mapy miejscowości i okolic, którą turysta studiowałby jak Biblię. Nie ma drogowskazów, którędy do Kasparusa, Smolnik, Mermetu, Długiego – tych wszystkich tutejszych magicznych miejscowości, które, owszem, przyciągają turystów, ale mogą przyciągnąć ich znacznie więcej. Na szczęście powstaje punkt informacji turystycznej zaopatrzony w komputery włączone do Internetu. Pani sołtys wyobraża sobie, że turysta, który zajdzie do tego punktu, otrzyma informację na każdy możliwy temat – o ośrodkach, noclegach, wyżywieniu, trasach itd. I że te wszystkie informacje będą regularnie aktualizowane. Brawo! 

Z pomysłów, jakie ośmieliłem się podrzucić, były: Mistrzostwa Świata w Jeździe Drezyną (na nieczynnym torowisku Smętowo – Szlachta, a zawężając: Lubichowo – Szlachta), Ocypel – zawody paintballowe (to zostało rozbudowane o pomysł – odgrywanie sceny „partyzancki zamach na szefa Gestapo z Tczewa w centrum Ocypla”), korty tenisowe (nie wiem dlaczego, ale Ocypel mi się z nimi kojarzy), festiwal wokalistów naszej kociewskiej młodzieży lub festiwal zespołów „mamutów”, śpiewających po weselach hity z lat 60. Pani Iza zanotowała, więc były chyba OK. Może do któregoś postanie projekt? Kto wie. 
Zostawiłem członków stowarzyszenia przed godz. 21, robiąc im jeszcze pamiątkowe zdjęcie. I pojechał w stu procentach przekonany, że to nie było słomiane spotkanie. 
Tadeusz Majewski 

ocypel3

Zrobiłem jeszcze pamiątkowe zdjęcie Stowarzyszenia Rozwoju wsi „Ocyplak”. Fot. Tadeusz Majewski