opis_strony2

OSIECZNA - MUZEUM NA STACJI PKP


Kiedy to było? Chyba w czerwcu ubiegłego roku. W każdym bądź razie latem. W Osiecznej. Zwykły przypadek... Stanąłem przed budynkiem po PKP, żeby zrobić zdjęcie. Na drzwiach tabliczka z napisem „Paschilke”. Drrrr... dzwonek w głowie. A nuż to ktoś z rodziny ludowego rzeźbiarza Alfonsa Paschilke ze Smętowa, który zasłynął z dwóch kopii (nie replik) ołtarza Witt Stwosza. I ślepy traf.

Otóż w tym budynku – byłym dworcu PKP – mieszka, okazało się, Zygmunt Paschilke, syn Alfonsa. Rozmawialiśmy wśród malowanych ptaków, które pan Zygmunt powoływał do drewnianego życia kreślarskim nożem. A potem poszliśmy z jego pracowni do zagraconych pomieszczeń, gdzie kiedyś, choć nie tak znowu dawno, mieściły się kasy PKP. „Tu zrobię muzeum” - rzekł Paschilke Junior. Rzucił te słowa tak lekko, jakby chodziło o ukrojenie kawałka chleba. Wierzyć – nie wierzyć? Wtedy, patrząc na te graty i ogólny stan ścian – zdecydowanie wychodziło na „nie wierzyć”.

Zdecydowanie wierzyć
Jest dzisiaj, czyli czas teraźniejszy. Puk, puk w te drzwi. Moment. Okienko na piętrze wypełnia szczera, pogodna twarz. Pan Zygmunt rozpoznaje od razu. I już zwiedzamy – muzeum. Jednak „wierzyć”. Sesja zdjęciowa w muzeum, przegląd eksponatów, liczenie...

Więcej i zdjęcia...